Zraniony uzdrowiciel – czyli jak odnaleźć się w cierpieniu i co z niego może wyniknąć

Przebudzenie W lipcowe, zimne, burzowe przedpołudnie, wybudzam się z narkozy. Umysł rozlewa się jak rzeka bez koryta, ciało bez kształtu, za to z coraz wyraźniej wyczuwalnym bólem. Powolny proces dochodzenia do siebie, przy jednoczesnym pragnieniu, by do siebie jednak nie wracać, bo wiąże się to cierpieniem. Gdzieś na obrzeżach świadomości pojawia się myśl, zamglone wspomnienie, […]

Czytaj więcej

Wkraczając w nieświadome – czyli Noc Kupały i poszukiwanie kwiatu paproci w dżungli karbońskiej

Las o poranku paruje wilgocią, pachnie ziemią i zielenią. Siadam wśród paproci, oddycham i medytuję las. A może las medytuje mnie…? Fraktale Paprocie wokół mnie rosną, listki rozwijają się, jak fraktalna paproć Barnsleya. Samopowtarzalny skomplikowany matematyczny wzór, który mówi, że z natury nieprzewidywalny chaos, podąża za deterministycznymi regułami. Wkrótce siedzę w karbońskiej dżungli paproci. Medytacja […]

Czytaj więcej

Zielona granica i Sieć Indry – czyli co nas łączy

Nocna rozmowa przynosi sny… Bezkresna sieć, niczym nieskończona pajęczyna, wypełnia przestrzeń. Na każdym połączeniu nici – diament. A każdy diament, w niekończących się oszlifowanych fasetkach, obija pozostałe. Wyobraź to sobie, rozciągająca się na cały wszechświat siatka lśniących kamieni. Jak pajęczyna po deszczu, albo w porannej rosie, misternie utkana przez pająki. Krople lśnią w słońcu, odbijając […]

Czytaj więcej

Książki – bramy do innych światów, czy do siebie?

Szary papier Kiedy byłam małą dziewczynką, a było to za komuny, książki były towarem deficytowym. Pamiętam jak dziś księgarnię przy ulicy Karola Miarki, którą odwiedzałam z różnymi członkami rodziny. Często z babcią, której przyjaciółka pracowała wówczas w tej księgarni i wyciągała “spod lady” nowości opakowane w szary papier. Papier pachniał i książki pachniały… Ten zapach, […]

Czytaj więcej

Wielozadaniowość poza czasem, czyli czego sobie życzysz na Nowy Rok?

Bezczas Czas poza czasem. Dni pomiędzy Świętami a Nowym Rokiem, mają specyficzną energię. Nie wiadomo, który dziś jest dzień tygodnia, czy miesiąca. Tylko większy ruch na ulicach podpowiada mi, że chyba poniedziałek. Mam wolne, więc nie idę do gabinetu tylko niespiesznie przygotowuję sobie kawę i prostą owsiankę – po świątecznych szaleństwach smakuje cudownie. Włączam ulubiony […]

Czytaj więcej