Mit utraconego dzieciństwa, czyli dlaczego koniec boli…

Stracone zachody Mam takie wspomnienie: mój syn ma 4 lata, jesteśmy nad morzem. Słońce zachodzi, złocąc świat i wydłużając cienie. Dziecko, w ostatnich jego promieniach bawi się radośnie. Kiedy kula zapada się za horyzont, robi się chłodniej, zarządzam powrót do domu. I tu – rodzice wiedzą o czym piszę – następuje armageddon… Nie. I koniec. […]

Czytaj więcej

Empatia – czyli spotkanie na granicy światów.

Dziecko posłuszne, czy samodzielne? W rezultacie, tam gdzie zawiodła empatia, zadziałała propaganda. Wówczas raczej obserwowałem niż myślałem, raczej pamiętałem niż wnioskowałem – a pamiętałem tysiąc inspirujących opowieści wychwalających każdego, kto ujmuje się za słabszym. W efekcie Siri (bohater ciekawej książki  Ślepowidzenie Petera Watts’a) masakruje wręcz oprawców swojego przyjaciela. Tresura podpowiedziała mu, że musi zadziałać. I […]

Czytaj więcej

Jak oswoić smoka – czyli o strażniku skarbów i o tym dlaczego coś musimy utracić, aby coś zyskać

psychoterapia online

O różnicy między tresurą, a oswajaniem – Mamo, a czy ty wiesz, że w kinach leci trzecia część Jak wytresować smoka? Nie wiedziałam. Mój syn dorósł już do oglądania filmów w kinie. Cudownie! Tak się zastanawiam, dlaczego tytuł filmu został przetłumaczony w ten sposób. W oryginale brzmi How to train your dragon. Czasownik train znaczy trenować, […]

Czytaj więcej

Klon pod błękitnym niebem – czyli Gestalt relacji

terapia gestalt

Jesień w parku Park dziś pełen dźwięków. Kolory jesieni są oczywiste. Ale w dźwięki trzeba się wsłuchać. Szelest opadających wilgotnych liści, mokre plaśnięcie, gdy uderzają w asfalt alejki. Odległy, hipnotyczny stukot pociągu. Ptaki, jakby zdziwione tym wybuchem wiosny jesienią – śpiewają i cichną. W ściółce słychać każdy szelest… Gorące słońce i październikowy pożar – pomarańczowo, […]

Czytaj więcej

Ścieżka serca, czyli o uważności, oddechu, kreacji i cyklu doświadczania

katowice psychoterapia

Środek długiego weekendu, przemierzam puste ulice i myślę, że szczęście jest względne. Cisza i chłód wtorkowego poranka napełniają mnie radością i spokojem. Myślę o tej pustce, która ogarnęła miasto. Ballada bezludna – nikt tak nie potrafił wypełnić pustki jak Leśmian. Aż gęsto od tej pustości było. Białe niebo, pokryte szczelnie monotonną warstwą chmur, jak bitą […]

Czytaj więcej