Jak pomóc bliskiej osobie? – czyli o poszukiwaniu sposobów zmiany

Bardzo często słyszę pytanie, jak pomóc komuś (mamie, bratu, przyjaciółce mężowi) i w jaki sposób nakłonić ją/jego do terapii. Za każdym razem, kiedy to słyszę jestem poruszona, bowiem za tym pytaniem ukrywa się tyle lęku o bliskie osoby, niepokoju. Czasem tak jest, że rzeczywiście pomoc jest konieczna – w przypadku głębokiej depresji, czy innych tzw. chorób psychicznych, w których człowiek nie jest w stanie sam sięgnąć po pomoc, nieodzowne może być udanie się do psychiatry czy psychologa. To jednak tak naprawdę rzadkie przypadki.

Kiedy szukamy pomocy dla bliskich, najczęściej pragniemy ulżyć im w jakimś rodzaju cierpienia, albo szukamy wsparcia w rozwiązaniu jakiegoś ich “problemu”.

– Mój mąż pije, co mogę zrobić, żeby mu pomóc.
– Moja mama jest agresywna, jak mogę namówić ją na terapię?
– Moja przyjaciółka się samookalecza…

Zawsze możesz zaproponować pomoc psychiatry, psychologa albo psychoterapeuty (o różnicach między tymi sposobami pomagania pisałam TU). Ale muszę Cię rozczarować… zmusić kogoś do sięgnięcia po pomoc… nie można. Wyobrażam sobie Twój ból, który sprawił, że sięgnęłaś po telefon. Wyobrażam sobie Twój lęk. Może być tak, że tak bardzo pragniesz zmienić bliską osobę. A może być tak, że bardzo chcesz zrzucić z siebie ciężar odpowiedzialności za kogoś. W każdej z tych sytuacji tak naprawdę Ty, jesteś jedyną osobą, która może się zmienić (cokolwiek to znaczy) i to Ty jesteś jedyną osobą, która może nie brać na siebie odpowiedzialności za innych ludzi (najczęściej).

Nie da się zmienić kogoś. Możesz podjąć wysiłek i zacząć pracę nad sobą. Możesz w trudny układzie, który Cię boli, wziąć na siebie odpowiedzialność za swoje uczucia i nauczyć się dbać o siebie. Nawet jeśli masz rację i to, co robi bliska Ci osoba jest “złe”, próby tłumaczenia, prowadzenia siłą, bądź przymusem na terapię, najczęściej spełzają na niczym.

I choć tak trudno w to uwierzyć, nie jesteś odpowiedzialny za niczyje życie. Poza swoim własnym.
Psychoterapeuta, psycholog czy psychiatra, mogą pomóc Ci odpowiedzieć sobie na pytanie w jaki sposób Ty możesz pomóc sobie w sytuacji w której się znalazłaś. I wtedy… wtedy zaczynają się dziać “cuda”. Gdy zmieniasz się Ty, często (najczęściej, choć nie zawsze), zaczyna się zmieniać rzeczywistość. Zmiana, której dokonujesz Ty, zaczyna wpływać na otoczenie. Uczysz się komunikacji, dbania o siebie, wyrażania siebie, przede wszystkim stawiania granic i nie przekraczania granic innych ludzi. Uświadamiasz sobie, co jest Twoja odpowdzialnością, a co nią nie jest. Zyskujesz wolność dokonywania wyborów.

Jeśli znalazłaś się w sytuacji, w której Ci trudno, jeśli niepokoisz się o bliską Ci osobę, jeśli nie wiesz co dalej zrobić z relacją – zapraszam na konsultacje. Wspólnie poszukamy drogi wyjścia z problemów. Wyjście jest zawsze. A jego odnalezienie leży w Twoich rękach. I choć może trudno w to uwierzyć, najlepiej pomagamy bliskim, pomagając sobie samym.

Pozdrawiam ciepło spod Jabłoni,
Małgosia

Podobne posty

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *