„Mam piękną duszę, dlatego nic nie muszę!”

Wrzesień, powrót do kołowrotka zadań, planów i obowiązków. Kalendarze wypełniają się zapisami, w głowie jedna myśl goni drugą – muszę, muszę, muszę. Presja staje się nie do wytrzymania. Muszę. Chcę. Chcę i muszę… Słowa z dwóch różnych światów. Z różnych biegunów. Podobno tak naprawdę nie musimy nic. Podobno wszystko jest kwestią wyboru. Trudno ten wybór dostrzec będąc w okowach różnych powinności, obowiązków. Jeśli narzucił Ci je ktoś inny – porzuć je. Jeśli Ty sam/a – zmień „muszę” na „chcę” „wybieram”, „decyduję”.

Codziennie próbuję od nowa 🙂 czasem jest to łatwiejsze, czasem trudniejsze… A czasem wystarczy sobie tylko przypomnieć tę prostą prawdę – nie muszę nic!! I zadać sobie proste pytanie – czy CHCĘ?
Muszę umyć podłogi. Muszę też umyć okna, bo świata spoza nich już nie widać. Muszę odebrać paczkę z poczty. I muszę pędzić do pracy w nieustającym pośpiechu. Muszę zdążyć na spotkanie, na które wcale nie mam ochoty. Jestem zmęczona i nie mam czasu dla siebie…
Chcę umyć podłogi – bo lubię mieć czysto. Zupełnie inaczej oddycha się w mieszkaniu, gdzie umyte są podłogi i okna – chcę to zrobić. Będzie mi milej i przyjemniej. Zieleń za oknem nabierze blasku. Chcę odebrać paczkę z poczty! Zamówiłam te książki, bo chciałam je przeczytać, to dla mnie radość… Do pracy popędzę, bo wybieram, że dłużej posiedzę z rodziną – lubię z nimi być. A na spotkanie – nie pójdę. Wybiorę siebie i spokojnie poczytam te książki, które chcę odebrać z poczty 🙂
Co Wy na to?

Uświadomienie, że nic nie muszę a tyle MOGĘ, CHCĘ, POTRAFIĘ i WYBIERAM, daje moc. Jedną z najważniejszych rzeczy w procesie psychoterapii, jest wzięcie na siebie odpowiedzialności za siebie. Od Ciebie zależy, czy oddasz swoją moc w ręce zewnętrznych nakazów, powinności i obowiązków, czy świadomie weźmiesz je na siebie, wraz z odpowiedzialnością ale i mocą, która z tego płynie.
I na koniec tekst dla Was (z cyklu „inspirujące cytaty”) – wzruszył mnie dziś bardzo i poruszył. Przypomniał mi to, co czasem gdzieś gubię. Może dotknie czegoś i w Was…?

Jeszcze kiedyś wstanę
I gdzieś w podróż ruszę
Nie wrócę nad ranem
Bo już nic nie muszę!

I może w posadach
Ziemi nie poruszę
Ale tak się składa
Że już nic nie muszę!

Mogę trzasnąć drzwiami
Wyjść kiedy się duszę
Wzruszyć ramionami
Bo już nic nie muszę!

Głośno krzyczeć mogę
Płakać gdy się wzruszę
Zgubić słuszną drogę
Bo już nic nie muszę!

I o racje swoje
Kopii już nie kruszę
Świata się nie boję
Bo już nic nie muszę!

Jeśli się nie skusisz
To ja cię nie zmuszę
Bo ty nic nie musisz
Tak jak ja nie muszę.

Milutkie trzy słowa
Jak miód na mą duszę
Powtarzam od nowa
że już , że już, że już…
Nic nie muszę…
[Grażyna Szałkowska]

Pozdrawiam spod Jabłoni
Małgosia

Podobne posty

4 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *