O introjekcji i polifonii – czyli gdzie jest Twoja Dusza…?

Duchowość a Gestalt Frans Mueleemester na warsztacie Duchowość w praktyce Gestalt, na którym byłam, powiedział: “Jeżeli ktoś mówi, że Gestalt i duchowość nie idą w parze, nie wie czym jest Gestalt i nie wie, czym jest duchowość”. Poczułam ulgę… Tak! Dokładnie tak to czuję… Kiedy kartkowałam po raz kolejny pięknie wydaną Self. Polifonię współczesnych terapeutów […]

Czytaj więcej

“Kochać kogoś, to usłyszeć pieśń jego serca i śpiewać mu ją ilekroć o niej zapomni.”

Rozmowy o miłości Miłość. Najdziwniejsze słowo świata. Wciąż szukam jego znaczenia w sobie, w ludziach, których zsyła mi los i relacjach między nami. Im dłużej żyję, tym bardziej uświadamiam sobie ulotność tego słowa. Szukam definicji. Kiedyś, zdałam sobie sprawę, że nie potrafię powiedzieć czym jest miłość. Przeprowadziłam przez lata z ludźmi tysiące rozmów o miłości. […]

Czytaj więcej

Czuły narrator “Anomalii”, czyli powieść fraktalna – o książce Herve Le Tellier

Sychroniczność Anomalii Grupowe spotkania superwizyjne przynoszą mi zawsze wiele inspiracji. Tym razem jedną z nich jest książka, o której Carmen opowiada dłuższą chwilę, wyraźnie nią zauroczona. Kiedy godzinę później czytam o tej samej książce u Mariusza Szczygła, już wiem, że nie mogę tej powieści ominąć. To Anomalia  Herve Le Tellier, we Francji sprzedana w ponad […]

Czytaj więcej

Żyjemy w Wieży Babel, czyli kto poplątał nam języki…

Granice mojego języka, są granicami mojego świata. (Ludwik Wittgenstein) Przybysze Pamiętacie taki film “Arrival”, w polskim “tłumaczeniu” – “Nowy początek”? Miał premierę na festiwalu w Wenecji we wrześniu 2016, u nas wszedł na ekrany, trochę symbolicznie, 11 listopada. Podstawą scenariusza stało się nagrodzone Nebulą opowiadanie Teda Chianga a reżyserią zajął się Dennis Villeneuve (“Sicario”, “Labirynt”, […]

Czytaj więcej

Jak bieganie może oddalać zamiast przybliżać – czyli refleksja czy defleksja? (o mechanizmach unikania kontaktu cz.4)

Żeby nie bolało… W parku, tuż po wschodzie słońca, jest pusto. Chłonę ciszę całą sobą, miarowo tupiąc i oddychając, przemierzam alejki. I tylko z rzadka mijam jakiegoś zaspanego biegacza, który zwlókł się z łóżka przed świtem… Truchtają obok mnie, nie spojrzawszy nawet w moją stronę, pochłonięci wyrównywaniem oddechu i każdym kolejnym krokiem. I przypomina mi […]

Czytaj więcej