Od słabości do siły – czyli o mechanizmach unikania kontaktu (cz.2) INTROJEKCJA

Czy Twoje myśli są… Twoje?

Skąd wiesz, że masz jakieś zdanie na jakikolwiek temat? Skąd wiesz, że Twoje przekonania są… Twoje? Brzmi jak szaleństwo? Zapraszam Cię do przyjrzenia się Twoim sądom o otaczającej Cię rzeczywistości.

O mechanizmach unikania kontaktu pisałam tutaj. W dużym skrócie są to sposoby krzywdzenia siebie na drodze do osiągania celów. Starasz się wtedy chronić siebie, stosując różne sposoby, by jak najmniej dać się zranić. Unikasz kontaktu z drugim człowiekiem, z samym sobą, z trudną sytuacją. Największy problem z mechanizmami unikania kontaktu jest taki, że są to procesy nieświadome.

O połykaniu bez przeżuwania i przeżywania

Dziś, nie bez powodu, chcę się na chwilę skupić na introjekcji… Introjekcja polega na przyjmowaniu a priori komunikatów, poglądów, zdań innych osób. To mechanizm polegający „połknięciu w całości, bez przeżuwania” i bez przeżywania. Połykasz opinie, idee, myśli, zasady innych ludzi, bez uprzedniego „przetrawienia” ich. Powtarzasz, bez refleksji intelektualnej, bez przypuszczenia przez swoje własne uczucia i potrzeby. To wszystkie te zdania, które zaczynają się od „trzeba”, „musisz”, „ludzie powinni”, „to jest słuszne”… Zastanów się, ile takich zdań krąży w Twojej głowie. Ile przekonań wyssałeś z mlekiem matki, ile zostało wtłoczonych Ci w procesie wychowawczym. Czasem łagodną perswazją, a czasem stanowczą przemocą.

„Nie wolno publicznie okazywać uczuć”.
„Spuszczenie dziecku lania może być przydatne.”
„Trzeba chodzić do kościoła.”
„Należy jeść mięso. ”
„Kobiety to beznadziejni kierowcy.”
„Rodziców trzeba szanować.”

– Skąd wiesz?
– No jak to?! – zatyka go z oburzenia.
– Pytam tylko skąd to wiesz?
– No to przecież oczywiste!
– Dla kogo?
– Wygłupiasz się? Wszyscy to wiedzą. A ci którzy myślą inaczej mylą się! Bo to jest złe (nie jeść mięsa, nie chodzić do kościoła, nie bić dzieci, itd…)
– A ty skąd to wiesz?
– Tak mnie wychowali rodzice.

Świadomość czyli wolność

Czy powinniśmy odrzucić wszystko czego nas nauczono w domu, szkole? Nie. Ale warto każdy taki przekaz przepuścić przez samego siebie. Są zasady, przekazy, przykazania, użyteczne i przydatne. „Bądź uprzejmy dla innych”, „odżywaj się zdrowo”. Ale nawet wtedy warto zapytać samego siebie, co to dla mnie znaczy? Warto być uprzejmym, ale może czasem trzeba stawiać nie uprzejme granice, albo zdać sobie pytanie, co to znaczy „zdrowo”. Dla każdego te same słowa mogą znaczyć coś innego. I niezwykle istotne jest to, byś ty sam mógł stworzyć swoje definicje. W przeciwnym razie pozostajemy bezrefleksyjnymi trybikami w machinie mechanizmów społecznych.

Odczarowanie przekonań

Odszyfrowując swoje introjekcje, stajesz się człowiekiem wolnym. W sposób świadomy możesz wybrać, czy zdrowe żywienie zawiera mięso czy nie, czy twoja wiara w Boga wymaga chodzenia do kościoła, czy może wierzysz w coś innego albo w nic… Świadomie możesz zdecydować, czy bicie dzieci jest dobre i czy bić swoje, bo tak robili twoi rodzice…

Odpowiedzi na te pytania są w Twojej głowie, w Twoich emocjach, w Twoim ciele. I warto wykonać wysiłek, by je odnaleźć i uspójnić. Żeby Twoje ciało, umysł i dusza mówiły jednym głosem. Twoim.

Zobacz także

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *