„Postaraj się!!”

Czy lubisz słyszeć „Postaraj się!”..? Ciało od razu się spina, przygotowując do wysiłku, większego niż możesz/chcesz włożyć. W emocjach pojawia się czasem złość, czasem smutek, często bezradność. Brak poczucia mocy. Niektórzy mobilizują się do wytężonego wysiłku. Jednak wiele lat „starania” często kończy się chorobami psychosomatycznymi.


Kiedy słyszysz „postaram się” (przyjść, zrobić coś) możesz przypuszczać, że działanie będzie dużym obciążeniem dla tego kogoś. I podświadomie spodziewasz się (a może całkiem świadomie), że nic z tego nie będzie. Inaczej czujesz się gdy w odpowiedzi na „spotkajmy się” usłyszysz „jasne!” a inaczej gdy padnie „postaram się”…

Często postaram się, to kurtuazyjne „nie chcę”. Będące oszukiwaniem rozmówcy i być może samego siebie. Nakręca to spiralę braku poczucia własnej wartości „starałem się, a znów nie wyszło”, „nic nie umiem”.

Wszytko, co samo z nas wypływa może być spontaniczne i radosne. Pilnowanie, by było idealne, zabija tę radość. Dzieci uczą się same, to ich naturalna umiejętność. Nie zmuszane do starania, najczęściej same wybierają aktywności, które je rozwijają. Przyciskane do ciągłego dawania z siebie więcej, gubią radość i naturalny pęd do wiedzy, rozwoju, kreatywnej zabawy.

Chciałam nadać temu tekstowi tytuł – POS(TA)RAJ SIĘ!! Ale nie byłby zbyt elegancki… ?
A Ty? Lubisz się starać? Ciągnięcie trawy nie sprawi, że szybciej urośnie. A Perls (za buddystami) powiedział:

„Nie popychaj rzeki – płynie sama.”

Kiedy pozwolisz jej płynąć leniwie własnym rytmem czasem robi się bardziej wartka i porywa Cię radosnym wodospadem kreatywności. Życzę swobodnego płynięcia z nurtem własnych możliwości.

© Małgosia spod Jabłoni

Podobne posty

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *