„Złość ma szlachetna eksploduje jak Etna” czyli jak radzić sobie z emocją

– Przywieźli wulkan – mówi konspiracyjnym szeptem portier, witając mnie w progu biblioteki. – Słucham? – pytam nieco zaskoczona, z przekonaniem, że się przesłyszałam. – Wul-kan… Moim zdumionym oczom ukazuje się… wulkan… Makietę ustawiono w kącie holu. Podobno w sali koncertowej urzęduje ekipa filmowa, która wielką tajemnicą otoczyła swoje działania i nie chcą puścić pary […]

Czytaj więcej