Zabawa – czyli radość życia

psychoterapeutka gestalt

Czy umiesz… bawić się? Kiedy ostatnio bawiłeś się beztrosko? Według definicji, zabawa to każdy rodzaj czynności wykonywany dobrowolnie i dla przyjemności. Zabawa jest najważniejszą formą aktywności dziecięcej, poprzez którą uczą się one, rozwijają, zaspokajają swoje potrzeby. Z jakiegoś powodu gatunek ludzki oddzielił zabawę od tzw. życia. Dzieci mogą się bawić, dopiero gdy wywiążą się ze swoich obowiązków. U zwierząt takiego podziału nie ma. Młode uczą się przez zabawę. Bawią się, by się nauczyć. Ciekawe, jak wyglądałoby nasze dorosłe życie, gdyby zabawa nie była przywilejem, tylko normą. Gdyby nauka nie była ciężkim obowiązkiem, tylko zabawą. Być może wtedy cała nasza aktywność mogłaby być przyjemnością? Wyobrażasz to sobie? Pracować bawiąc się – zabawa to każdy rodzaj aktywności wykonywanej dobrowolnie i dla przyjemności. I – co ważne – bez względu na jej końcowy rezultat.
Mark Twain powiedział: „Ludzie nie przestają się bawić dlatego, że się starzeją; oni starzeją się dlatego, że przestają się bawić”. To pewnie prawda. A ja bym odwróciła to zdanie – ludzie przestają się bawić nie dlatego, że się starzeją; oni przestają się bawić dlatego, że nigdy nie mogli być dziećmi… Wyraźny rozdział zabawy od obowiązków sprawia, że te drugie wykonujemy bez radości. Nakładanie na dzieci zobowiązań, czasem nieadekwatnych do wieku, nie sprzyja rozwojowi (badania na przykład wyraźnie pokazują, że obowiązek szkolny dla dzieci w wieku 6 lat, nie wpływa dobrze na ich rozwój).
Gubimy umiejętność zabawy i radości przytłoczeni nadmiarem obowiązków ponad nasze siły. Do tego dochodzą przekonania – „bez pracy nie ma kołaczy!”, „najpierw obowiązki potem przyjemność!”, „jesteś leniwy!”, „masz słomiany zapał!”, „jesteś nieodpowiedzialny!”
– Tatusiu, pobaw się z nami!
– Wiecie, co lubiłem jako dziecko? Skakać nad wielką kupą liści.
– My też możemy?
– Pewnie, grabie są w garażu.
…Dorośli ludzie, by móc się w ogóle bawić, muszą się „wyluzować” – muszą zabić poczucie winy, że się „wygłupiają”, że nie robią tego, co „powinni”, że są „niepoważni”. Piją, stosują używki. Nieskrępowany taniec, śmiech do łez, zabawy sportowe, w bliskim kontakcie fizycznym – jak często decydujesz się, potrafisz, wejść w takie aktywności?
„Chyba każdy potrzebuje jakiejś niewielkiej cząstki siebie, która może sobie pozwolić na- metaforycznie- bieganie nago po deszczu (co jest aktywnością mocno przecenioną), myślenie myśli nie do pomyślenia, chowanie się po kątach i szpiegowanie świata, czyli robienia tego wszystkiego, co zakazane, ale zabawne.” (T. Pratchett: Złodziej czasu).

Dobrego poniedziałku,

Małgosia spod Jabłoni 🙂

Zobacz także

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *